Olej tamanu jest olejem rzekomo pasującym do cery tłustej/ mieszanej/ problematycznej, ze względu na swoje działanie antybakteryjne. Mojego serca nie zdobył.

Olej tamanu posiada silne działanie bakteriobójcze, przeciwzapalne, antyseptyczne i gojące. Jako jeden z niewielu olejów wyraźnie redukuje blizny np. potrądzikowe. Sprzyja gojeniu wyprysków, zapobiega tworzeniu się zaskórników. Ze względu na bogactwo w nienasycone kwasy tłuszczowe oraz antyoksydanty, nawilża i odżywia skórę oraz redukuje drobne zmarszczki. Posiada niespotykane właściwości regenerujące.
Olej tamanu doskonale się również sprawdzi na włosach dotkniętych problemem łupieżu, łuszczycy itp. Wcierany w skórę głowy redukuje te dolegliwości oraz łagodzi świąd.
Polecany jest szczególnie do pielęgnacji skóry trądzikowej, mieszanej, z wypryskami oraz jako środek redukujący blizny pourazowe, potrądzikowe i rozstępy.
Olej ten jest pozyskiwany w wyniku tłoczenia na zimno wysuszonych pestek z dojrzałych owoców drzewa tamanu. Posiada kolor zielony, aż po brunatny oraz charakterystyczny korzenno - ziołowy zapach. Olej może posiadać naturalny osad.
Nastawiłam się na wiele - redukcje niedoskonałości cery, ich szybsze gojenie i zapobieganie powstawania nowych.
Olej ma zielono-brunatną barwę i zapach przypominający mi niedojrzałego orzecha włoskiego ( w tej zielonej łupinie, która ma dość specyficzny zapach). Jest tłusty, jak to olej i nie wchłania się całkowicie. Może pobrudzić ubrania , więc trzeba uważać bo moja jedna bluzka się nie doprała. Stosowałam go różnie : na pojedyncze niedoskonałości, na całej brodzie, czasem też na całą twarz, na podrażnienia skóry .
Niestety żadnego działania antybakteryjnego nie widzę - nie zmniejsza już widniejących niedoskonałości, nie zapobiega powstawaniu nowych , ponadto strasznie zapchał mi cerę gdy użyłam go na jej całość. Spisał się jedynie w łagodzeniu podrażnień skóry - smarowałam nim skaleczonego palca i szybko się zagoił.
Olejek z drzewa herbacianego spisuje się u mnie o niebo lepiej :)
Tamanu znajdziecie TUTAJ.
Szkoda, że po takich zapewnienia się nie sprawdził :(
OdpowiedzUsuńSpodziewałam się jednak po nim czegoś więcej....
OdpowiedzUsuńO proszę... U mnie działa na mniejsze zmiany, kiedy dopiero się 'zaczyna', ale do zlikwidowania dużego stanu zapalnego nie starcza mu powera, potwierdzam...
OdpowiedzUsuńA już myślałam, że będzie lepszy :)
OdpowiedzUsuńJa mam olej tamanu z biochemii urody, nie trafił do moich ulubieńców. Też wolę olejek z drzewa herbacianego.
OdpowiedzUsuńJeśli działa antybakteryjnie to nie dla mnie.
OdpowiedzUsuńSzkoda , że nie sprawdził się do końca
OdpowiedzUsuńMam olej tamanu ale innej firmy i u mnie sprawdza się bardzo fajnie. leczy łagodzi przyspiesza gojenie, znacznie redukuje wypryski.
OdpowiedzUsuńKiedyś o nim myśłałam, żeby zamówić bratu - i teraz mam dylemat :P
OdpowiedzUsuńJa używałam olejku tamanu do blizny na czole ok. 3 cm, w jakieś 2 tygodnie poradził sobie znakomicie, nie został nawet malutki ślad :)
OdpowiedzUsuńMiałam różne olejki, ale o tym akurat nie słyszałam.
OdpowiedzUsuńNie znam tego olejku... :)
OdpowiedzUsuńnie znoszę olejków szczególnie do twarzy, bo do ciała ostatnio się przekonuje...
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie: http://thewomenlife.blogspot.com/
Zgadzam się u mnie też nie zauważyłam rezultatów po jego stosowaniu choć łagodzil zadrapania kota, chociaż tyle, dla mnie pachnie jak maga ;-)
OdpowiedzUsuńOstatnio słyszę o nim dużo dobrego, ale nie używałam.
OdpowiedzUsuńNie słyszałam o nim wcześniej :)
OdpowiedzUsuńSzkoda,że się nie sprawdził tak jakbyś chciała :/
OdpowiedzUsuń