Zawsze wydawało mi się, że produkty z proszku nie kryją - stopniowo przekonywałam się jednak, że to nie prawda. W minerałach zakochana jestem coraz bardziej, i nic nie zniechęci mnie do ich używania :)
Dziś pora na przedstawienie korektora mineralnego Lily Lolo w odcieniu Barely Beige .

Dziś pora na przedstawienie korektora mineralnego Lily Lolo w odcieniu Barely Beige .
Produkt ma dość jasny odcień, jednak do mojego podkładu Blondie pasuje idealnie :)
Przed użyciem ( chodzi o pieprzyk ):
Po użyciu :
Jestem bardzo zaskoczona kryciem tego produktu !
Jak widzicie na zdjęciu powyżej całkowicie zakrył pieprzyk, i tak samo radzi sobie z niedoskonałościami na twarzy ( tych bardzo czerwonych i odstających tak mocno nie zamaskuje). Korektor ma znacznie mniejsze opakowanie niż podkład, jednak jest znacznie bardziej wydajny - wystarczy mi na wieki. Nadaje się również pod oczy , ale pod warunkiem mocnego nawilżenia tego obszaru - w innym wypadku wejdzie w załamania.
Korektor, tak jak i całą gamę produktów znajdziecie TUTAJ.
lubię minerały szkoda, że trudno dobrac odcień tak internetowo
OdpowiedzUsuńFajna sprawa :) Zaskoczona jestem, że faktycznie ma takie dobre krycie :)
OdpowiedzUsuńwow, nie spodziewałam się aż takiego dobrego krycia! ;)
OdpowiedzUsuńŚwietne ma krycie :)
OdpowiedzUsuńTo samo miałam napisać :)
UsuńJestem pod wrazeniem jego krycia!
OdpowiedzUsuńTego właśnie potrzebuję :)
OdpowiedzUsuńKorektora akurat od nich nie posiadam ale innymi produktami jestem zachwycona :).
OdpowiedzUsuńMinerały są świetne. Używałam podkładu i jestem mega zadowolona. Korektor też chętnie wypróbuje :D
OdpowiedzUsuńFaktycznie fajnie kryje. Ja mam tylko podkład z tej firmy i puder jedwabny. Oba produkty bardzo lubię.
OdpowiedzUsuń