Są zaledwie od kilku dni, a ja mam ich dość - odejdźcie już upały :)
Kosmetykami Lily Lolo zachwycałam się w poprzednich dwóch postach . Bronzer natomiast mojego serca nie podbił.

Kosmetykami Lily Lolo zachwycałam się w poprzednich dwóch postach . Bronzer natomiast mojego serca nie podbił.
Dlaczego go nie polubiłam ?
Przez kolor ! - może tego tak na zdjęciu nie widać, ale odcień wpada w okropną marchewkę, z dodatkiem drobinek. Dla ciemnych karnacji będzie w porządku, ale dla osób średnio opalonych, z cerą wpadającą w lekko żółte tony wygląda dziwnie. Aplikowałam go kilka razy , i za każdym razem po chwili zmywałam - wyglądałam jak Pani lekkich obyczajów, która nie potrafi zrobić makijażu.
Jestem na NIE. Teraz zastanawiam się co z nim zrobić, bo używać nie będę :)
Nie lubię drobinek ,wolę matowe .Dobrze wiedzieć coś na temat tego produktu,Dzięki
OdpowiedzUsuńMnie strasznie ciekawią te kosmetyki:D
OdpowiedzUsuńNie pogardziłabym żadnym :D
Ja lubię drobinki w bronzerach, ale z powodu koloru też bym nie używała :(
OdpowiedzUsuńA ja miałam jego próbkę i byłam zachwycona i te drobinki i sam odcień bardzo mi podpasował.
OdpowiedzUsuńZastanawiam się nad zakupem pełnego opakowania.
Chętnie odsprzedam za jakąś symboliczną kwotę :) zużycie max 2% :)
UsuńIle? Napisz proszę do mnie @:)
UsuńFaktycznie odcień mocno żółty. Miałam próbkę i też mi nie podszedł.
OdpowiedzUsuńMiałam tylko próbkę i też zupełnie się z nim nie polubiłam :D
OdpowiedzUsuńSzkoda, że się nie sprawdził :(
OdpowiedzUsuńa ja myślałam,że wszystkie produkty LL są genialne ;)
OdpowiedzUsuń