Moim ulubieńcem do ust było do tej pory znane masełko Nivea, o zapachu
wanilia i macadamia. Jednak odkąd testuje wazelinę malinową Kosmed, masełko zeszło na dalszy plan.

Idealnie chroni i pielęgnuje. Dzięki zawartości wit. A, E, D-pantenolu i filtrów UVA i UVB odżywia, pielęgnuje i regeneruje popękane usta. Chroni je przed wysuszeniem. Dla uzyskania jak najlepszego efektu kilkakrotnie nanosić na spierzchnięte, popękane usta lub inne podrażnione miejsca.
Idealnie chroni i pielęgnuje. Dzięki zawartości wit. A, E, D-pantenolu i filtrów UVA i UVB odżywia, pielęgnuje i regeneruje popękane usta. Chroni je przed wysuszeniem. Dla uzyskania jak najlepszego efektu kilkakrotnie nanosić na spierzchnięte, popękane usta lub inne podrażnione miejsca.
Firmie Kosmed dziękuje za przesłanie produktów do testowania.
wersji smakowej wazeliny jeszcze nie miałam, a ta malinowa mnie zaciekawiła :)
OdpowiedzUsuńoo mnie kokos ciekawi :) i cena jest przystępna :)
OdpowiedzUsuńbardzo tania i lubię maliny, takie wazelinki zawsze mam pod poduszką.
OdpowiedzUsuńmi właśnie sie skończyła ale tej jeszcze nie miałam
OdpowiedzUsuńtakiego typu wazeliny jeszcz enie miałem :D
OdpowiedzUsuńTakich opakowań to ja nie lubię ;/
OdpowiedzUsuńWazelinę bardzo lubię, jest na drugim miejscu zaraz po Tisane :) Ale takiej jeszcze nie próbowałam. Ba... nawet na oczy nie widziałam :) ciekawych rzeczy można się dowiedzieć, dzięki blogowaniu :) Coraz bardziej zaczyna mi się to podobać :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Miałam ją kiedyś! To była moja pierwsza w życiu wazelina. Chodziłam wtedy jeszcze do gimnazjum (teraz jestem na studiach) i śmiali się ze mnie, że mam wazelinę :D Do dziś pamiętam jej malinowy aromat.
OdpowiedzUsuńNie przepadam za wazeliną, bo była dla mnie zbyt tłusta, choć uważam, że najlepiej nawilżała spierzchnięte usta. Ta wazelina wygląda bardzo apetycznie ;)
OdpowiedzUsuńO, brzoskwiniowa kusi. ^^
OdpowiedzUsuńMusi mieś świetny malinowy zapach.
OdpowiedzUsuńnigdy takowej wazelinki nie próbowałam
OdpowiedzUsuńFajnie, że jest taki duży wybór zapachów. Ja bym pewnie zaczęła od kokosu. ;)
OdpowiedzUsuńchętnie bym ją powąchała lubię malinowe zapachy
OdpowiedzUsuńTakie mazidełka do ust są bardzo przydatne zimą, zawsze mam ich kilka, w torebce, w kosmetyczce itd. :)
OdpowiedzUsuńwygląda bardzo zachęcająco i cena również działa na plus:))
OdpowiedzUsuńO takiej wazelinie nie słyszałam jeszcze, ale bardzo mnie zaciekawił ten kosmetyk. Uwielbiam zapach malin
OdpowiedzUsuńZ uwagi na malinowy aromat też chętnie bym po nią sięgała ;)
OdpowiedzUsuńMiałam ją i malinową i muszę przyznać, że poziomkowa jest jeszcze lepsza :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam : www.pieknekosmetyki.blogspot.com
Malinkowa, mmmm :).
OdpowiedzUsuńhttp://midnightmargaret.blogspot.com/