Dziś recenzja cudownie pachnącego produktu Organic Shop, który wybrałam sobie do testów od firmy Lawendowa Szafa. Tego typu peelingów do tej pory nie używałam, ponieważ lubię ostre zdzieraki. Czy się z nim polubiłam przeczytacie niżej :)

Skład :
Agua (woda), Glycolic Acid (kwas glikolowy), Olea Europaea Fruit Oil (oliwa z oliwek), Cetearyl Alcohol (emolient), Cetearyl Palmitate (emolient), Organic Magnifera Indica Seed Butter (masło z owoców mango), Glyceryl Stearate (emolient), Glycerin (gliceryna), Prunus Amygdalus Oil (olej migdałowy), Sodium Hydroxide (regulator pH), Benzyl Alcohol (konserwant), Benzoic Acid (konserwant), Sorbic Acid (konserwant), Parfum (zapach).
Moja opinia :
Pierwszy tego typu produkt, w którym wręcz się zakochałam . Cudownie pachnie i jego używanie to sama przyjemność. Co w nim mnie zachwyciło - poprawia wygląd cery już po pierwszym użyciu. Bardzo dobrze usuwa martwy naskórek, nie podrażniając jej przy tym. Skóra po jego użyciu jest miękka, gładziutka i ma zdrowy koloryt. Nie zauważyłam żadnych efektów ubocznych - zapychania ani wysuszania. Wręcz odwrotnie- czuć że skóra jest nawilżona i oczyszczona. Mimo małej pojemności tubki - 75 ml, peeling jest strasznie wydajny .