Do obrony inżynierskiej pozostało mi kilka dni - czas leci niesamowicie szybko :) Ale cieszę się, że ten etap niebawem zamknę całkowicie. Dziś mam dla Was recenzję kolejnej nowości marki Nacomi. O dwóch, czyli kremie kokosowym i masełku do ust pisałam niedawno. 
Krem do rąk celowo zostawiłam na koniec recenzji, bo chciałam dokładnie go przetestować. Niestety nadal mam mieszane uczucia.
Raz spisuje się doskonale - cudownie nawilża i odżywia dłonie, są mięciutkie, podrażnienia ukojone, nie pozostawia klejącej i tłustej powłoczki. Drugim razem zupełnie sobie nie radzi z moimi dłońmi. Zależy to bez wątpienia od stanu skóry dłoni. Gdy moje dłonie nie są mocno przesuszone krem idealnie je pielęgnuje. Niestety w przypadku suchych i podrażnionych od mrozu, nie poradził sobie z regeneracją.
Krem sam w sobie jest bardzo przyjemnym produktem. Ma fajną kremową konsystencję, szybko się wchłania, przyjemnie słodkawo pachnie. Skład możecie przeczytać na powyższym zdjęciu.
Wybór należy do Was :)
Poprzednia część o hybrydach z aliexpress cieszy się dużym powodzeniem :)
Od czasu jej publikacji minęło już sporo czasu, i poznałam też kilka innych marek - a 3 z nich zostały moimi ulubieńcami.
Wszystkie hybrydy które tutaj pokazuje schodzą pod acetonem , utwardzają się w UV i led ( ja mam mostek 9W).
1. Pierwszą marką która trafiła na podium jest chiński CND Shellac.
Jest gęsty, pięknie kryje, trwałość aż do zdjęcia. Cena równie zachęcająca. W przypadku tej marki trzeba uzbroić się w cierpliwość, bo paczki dość długo idą. Link między innymi TUTAJ.

2. Candy Lover - piękne kolory, dobre krycie, niska cena, trwałość aż do zdjęcia. Link TUTAJ.

3. MONASI - świetne lakiery. Mają ogromną gamę kolorystyczną, ciemniejsze kryją lepiej, jasne ciut gorzej - tak jak chyba każde. Aktualnie kosztują prawie 3$ ale warto polować na promocje, bo przez dłuższy czas kosztowały połowę mniej. Te lakiery też trochę długo idą, jednak warto poczekać. Link TUTAJ.
Gdybym miała wskazać ulubieńca wśród chińskich hybryd , to zostaje nim CND - uwielbiam te lakiery za krycie, gęstość, piękne kolory i trwałość. Moja kolekcja na pewno się powiększy. Aktualnie nie kupuje już żadnych polskich lakierów hybrydowych bo szkoda mi przepłacać . Jedynie baza - używam tej z Cosmetics Zone i bardzo ją lubię :)
1 część wpisu o hybrydach z aliexpress - tutaj :)