Ulubieńca w tej kategorii już znalazłam - jest to tonik Eva Natura z koniczyną :)
Jednak moja choroba - ZAKUPOHOLIZM, ciągle zmusza mnie do testowania czegoś innego.

Jednak moja choroba - ZAKUPOHOLIZM, ciągle zmusza mnie do testowania czegoś innego.
Producent :
Delikatny tonik bezalkoholowy z wyciągami z zielonej herbaty i melisy, alantoiną oraz prowitaminą B5 wspomaga naturalny proces odnowy skóry. Melisa od dawna zanana jest jako roślina lecznicza, głównie ze względu na swoje właściwości uspokajające i łagodzące. Wyciąg z zielonej herbaty chroni skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, opóźniając w ten sposób proces przedwczesnego starzenia się skóry. Tonik dokładnie oczyszcza oraz pozostawia na skórze uczucie nawilżenia i świeżości. Sprawia, że skóra jest gładka w dotyku. Przyjemny, relaksujący zapach daje uczucie komfortu.
Moja opinia :
Jakiś czas temu produkty Melisa przeszły zmianę designu - wg mnie na duży plus. Tonik jest koloru zielonego, o zapachu melisy z dodatkiem płynu do naczyń ( dość dziwne mam te skojarzenia ). Jeśli chodzi o jego działanie - jestem zadowolona. Przyjemnie oczyszcza skórę, dając jej uczucie czystości i odświeżenia. Dodatkowo ją przy tym nawilża i koi. Zostawia cerę miękką, gładką i przyjemną w dotyku. Ma ładny skład, do mojej mieszanej cery idealnie pasuje. Żadnych efektów w postaci ściągania cery, zapychania i podrażnień - nie zauważyłam. Podsumowując - spełnia swe zadanie. Jednak wracam do swojego ulubieńca, bo drażni mnie ten zapach oraz to że się lekko pieni.
