Jestem coraz bardziej zauroczona produktami Nacomi :)
Świetnie działają, mają ładne składy i niskie ceny - taką ideą powinna kierować się każda marka.
Dziś mam dla Was produkt idealny na aktualną zimową aurę - masełko do ust o smakowitym zapachu deseru Panna Cotta.

Świetnie działają, mają ładne składy i niskie ceny - taką ideą powinna kierować się każda marka.
Dziś mam dla Was produkt idealny na aktualną zimową aurę - masełko do ust o smakowitym zapachu deseru Panna Cotta.
Jak widać na powyższych zdjęciach produkt znajduje się w przyjemnym dla oka słoiczku. Opakowany jest dodatkowo w kartonik , więc nie ma ryzyka że ktoś w sklepie włoży do niego palce.
Konsystencja gęsta, ale nie zbita. Wystarczy na chwilkę położyć palec w opakowaniu by masełko zmiękło, wtedy bez problemu można je wydobyć. Bardzo ładnie nabłyszcza usta - lepiej niż nie jeden błyszczyk. Pozostawia na nich delikatnie tłustą powłoczkę ( nie musicie się obawiać - nie kleją się do niej włosy ). Masełko świetnie odżywia suche i podrażnione usta. Zawiera w swoim składzie wartościowe olejki, które dodatkowo zabezpieczą je przed mrozem. Nałożona grubsza warstwa na noc gwarantuje rano pięknie wypielęgnowane, gładkie i nawilżone usta.
Zapach - piękny,słodki, dominują w nim nuty wanilii i truskawki. Przypomina mi czasem zapach gumy rozpuszczalnej mamba, o smaku truskawkowym. Produkt stosuję w domu, ponieważ grzebanie w słoiczku na zewnątrz nie jest za bardzo komfortowe. Szkoda, że nie ma wersji masełek w formie pomadek :)
Będę musiała się rozejrzec za tym masełkiem bo nic nie miałam z nacomi :)
OdpowiedzUsuńooo cudownie musi pachnieć, pewnie uzależniłabym się od tego masełka. ja mam z Nacomi masło do ciała, otrzymałam od przyjaciółki o zapachu zielonej herbaty, super jest
OdpowiedzUsuńUwielbiam ten deser, więc to na pewno coś dla mnie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))
bardzo ciekawe masełko, mogę ci polecić też Tisane też świetnie nawilża usta.
OdpowiedzUsuńLubie zapachowe kosmetyki :)
OdpowiedzUsuńMam to masełko i bardzo je lubię!
OdpowiedzUsuńA gdzie kupiłaś? :) mam nadzieję że jest w hebe, byłoby super!
OdpowiedzUsuńJa takich masełek używam tylko na noc, w ciągu dnia wolę te w sztyfcie, wiadomo, bardziej higienicznie:) Ale te zapowiada się super:)
OdpowiedzUsuńta firma coraz bardziej mnie ciekawi :)
OdpowiedzUsuńTyle mam tych masełek do ust, że chyba pora zacząć je stosować :D
OdpowiedzUsuńmatko, ale mi zrobiłaś ochote na panna cotte :D
OdpowiedzUsuńdawno nie kupowałam niczego do ust :) z chęcią bym je spróbowała
OdpowiedzUsuńTeż mam to masełko, tylko o innym zapachu ;)
OdpowiedzUsuńŚwietny zapach ! :)
OdpowiedzUsuńKurcze ja tego typu opakowania z masełkami/wazelinami lubię tylko jak mam krótkie paznokcie. Przy długich to już problem niestety. Wszystko est pod paznokciami :/
OdpowiedzUsuńJa uwielbiam masełka z Farmony, mają piękne zapachy, ale mogłyby ciut lepiej nawilżać. Trochę denerwujące jest grzebanie paluchem, ale cóż poradzić :)
OdpowiedzUsuńMoim zadaniem masełka z Farmony są najlepsze. Sama posiadam taki sam i używam go namiętnie zwłaszcza w okresie zimy. :D
OdpowiedzUsuńhttp://fikcyjnyrealizm1.blogspot.com/
Aż sobie wyszukałam cenę. Nie jest zła, a widzę, że działanie przekonuje do siebie :)
OdpowiedzUsuńWłasnie mam zamiar zamówić dwa masełka Nacomi i stoję przed dużym dylematem na jaki zapach się zdecydować ;D Mimo, że wybór nie jest jakiś szczególnie duży, to każdy z nich brzmi bardzo zachęcająco ;D
OdpowiedzUsuńbędę musiała się za nim rozejrzeć, bo brzmi ciekawie:)
OdpowiedzUsuńJest na mojej wish list :)
OdpowiedzUsuń