W momencie gdy ten post się opublikował, ja pewnie dojeżdżam już na
Słowacje :) ( Mam nadzieje że dopadnę tam DM ). A teraz zapraszam na
recenzję kremowego żelu do mycia twarzy Dermedic .

Kremowy żel Hydrain 3 z dodatkiem wody termalnej zmywa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia, pozostawiając uczucie świeżości i czystości. Delikatne substancje powierzchniowo czynne niezawierające SLS i SLES oczyszczają skórę w wyjątkowo łagodny sposób. Olej makadamia z dużą zawartością kwasu oleinowego oraz lecytyny wzmacnia lipidową barierę ochronna skóry, chroniąc tym samym przed transepidermalną utratą wody /TEWL/. Nie wysusza skóry jak inne środki myjące. Kwas hialuronowy oraz algi morskie zatrzymują wodę w głębszych warstwach naskórka, zapobiegając wysuszaniu skóry.
Ten żel to jeden z najłagodniejszych produktów do mycia twarzy jaki używałam. I bardzo dobrze, bo borykam się z alergią i ciągłym przesuszeniem skóry twarzy i powiek :(
- Design opakowania przypomina pozostałe produkty z tej serii, błękitna tubka z miękkiego tworzywa łatwo dozuje produkt . Dla mnie bardzo przejrzysta i przyciągająca wzrok.
- Żel ( a raczej krem !) jest gęsty, aksamitny, o białym zabarwieniu. Wystarczy mała ilość aby oczyścić twarz. Jednak należy brać pod uwagę że prawie wcale się nie pieni, tylko tworzy gładką i delikatną kremową emulsję na skórze.
- Zapach piękny, lekko ogórkowy, jednak bardziej słodki niż wczoraj opisywane serum .
- Działanie satysfakcjonuje mnie jak najbardziej : ładnie oczyszcza twarz, domywając makijaż, nie podrażnia mojej suchej skóry, a wręcz ją wygładza i nawilża. Koi podrażnienia, usuwa suche skórki, a zaczerwienienia stają się mniej widoczne. Nie ściąga cery. Przy regularnym stosowaniu nie zauważyłam zapychania.
-Nie posiada SLS i innych wysuszających substancji, więc skład również na duży plus.
- Cena około 16 zł, co przy takiej wydajności to na prawdę nie wiele ;)
No rzeczywiście nie drogi, Byłam pewna z góry że gdzieś ok 30-40 zł. A więc chyba się skuszę. Też mam skłonność do alergii... A jeszcze jak pachnie ogórkiem <3
OdpowiedzUsuńhttp://double-identity.blogspot.com
Pozdrawiam :)
Czegoś takiego właśnie szukałam :)
OdpowiedzUsuńBardzo interesujący kosmetyk. Z chęcią zakupię w przyszłości :)
OdpowiedzUsuńCoś dla mnie! :)
OdpowiedzUsuńMusze spróbować :)
OdpowiedzUsuńo wydaje się być fajny mam od nich serum nawadniające i jest swietne :)
OdpowiedzUsuńCzuję się skuszona :)
OdpowiedzUsuńchętnie po niego sięgnę i zobaczę co to za cudo :)
OdpowiedzUsuńmam mieszane uczucia, u mnie chyba by nie zdał egzaminu :(
OdpowiedzUsuńo wygląda jak krem,no ciekawe czy bym sie przekonała do takiego typu żelu do twarzy
OdpowiedzUsuńja mam żel syndet z dermedic i jest genialny, wszystkim będę polecać.
OdpowiedzUsuńciekawy kosmetyk,, pewnie by się u mnie sprawdził :)
OdpowiedzUsuńlubię takie ogórkowe zapaszki ;) nigdy nie miałam żadnego produktu z dermedic, ale chyba czas to zmienić :D ten wygląda zachęcająco ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie, i dodaję do obserwowanych :)
Ja jakoś nie przepadam za takimi kremowymi żelami do mycia twarzy, ale może przypadłby mi do gustu ;)
OdpowiedzUsuńWygląda na ciekawy kosmetyk, jeśli nie wysusza a oczyszcza to pewnie bym go polubiła :)
OdpowiedzUsuńNie znam:) Ja właśnie wyposażyłam się w żel od Ziaji - z nowej kolekcji i bardzo polecam:)
OdpowiedzUsuńJa ostatnio wykończyłam swoje wszystkie zapasy drogeryjnych żeli do mycia twarzy i w końcu udało mi się przerzucić na naturalne mydełka, co bardzo polubiłam. Ale gdyby mi się kiedyś coś odwidziało to będę o tym żelu pamiętać :)
OdpowiedzUsuńbardzo mi się spodobał, dobrze zmywa makijaż i nawilza skóre. dla mnie bomba :)
OdpowiedzUsuń