Myślę że dużo słów nie trzeba bo uśmiechnięte miny mówią wszystko. Bawiliśmy się świetnie, w gronie bardzo sympatycznych osób.Gosia jako organizatorka spisała sie na medal :) Pani z firmy Softer bardzo miło przedstawiła nam kosmetyki , i oczywiście zostaliśmy obdarowani prezentami od sponsorów i od osobistych blogowych mikołajów :)
( Przepraszam dziewczyny, ukradłam Wam zdjęcia ) :D
W spotkaniu wzięły udział :
Miło było Was poznać dziewczyny :) W kolejnej notce prezenty od sponsorów :)
Dziś
mam dla Was recenzję ostatniego produktu z paczki którą dostałam od
Barwy. Czyżby perełka na koniec ? :) - przekonacie się o tym niżej .
Krem polecany jest do codziennej
pielęgnacji cery z problemami trądzikowymi. Specjalnie dobrany zestaw
składników aktywnych pozwala na skuteczną walkę z objawami trądziku i
nadmiernym błyszczeniem się skóry. Krem błyskawicznie matuje skórę na
wiele godzin nadając jej pudrowy wygląd. Zamyka rozszerzone pory,
skutecznie zwalcza pryszcze i przeciwdziała ich ponownemu powstawaniu.
Chroni przed szkodliwym działaniem promieni UV, pozostawia skórę
aksamitnie gładką i świeżą.
Składniki aktywne: siarka, krzemian glinowo-magnezowy, tlenek cynku,
multifruit extract, naturalne pochodne oliwy z oliwek, alantoina, masło
shea
Skład: Aqua, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Hydrogenated Olive Oil, Olea Europaea, Olive Oil Unsaponifiables, Magnesium Aluminum Silicate, Dicaprylyl Carbonate, Butyrospermum Parkii, Zinc Oxide, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Allantoin, Sulfur, PEG-30 Castor Oil Vaccinium Myrtillus, Saccharum Officinarum, Citrus Aurantium Dulcis, Citrus Medica Limonum, Acer Saccharinum, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Butylparaben, Propylparaben, Isobutylparaben, Imidazolidinyl Urea, Parfum, Citral, d-Limonene, Linalool
Krem ulubieńcem moim nie zostanie na pewno.
Zacznę może od plusów. Ma fajną lekką konsystencję, która bardzo szybko się wchłania, i nie zostawia żadnej powłoczki - dlatego jest świetny pod makijaż ( mam wrażenie że przedłuża jego trwałość ). Faktycznie matuje - choć ja nie mam cery skłonnej do świecenia się, więc nie wiem jak się sprawdzi na tłustej cerze. Zapach - dla mnie lekko cytrynowy, nie czuje siarki i niczego brzydkiego. Na tym plusów koniec. Przy codziennym stosowaniu rano pod makijaż, w przeciągu 2 tygodni tak przesuszył mi skórę, że dalej z tym walczę ( znalazłam wybawcę z Fitomedu, o którym Wam w tym tyg napiszę). Rzeczywiście wysusza niespodzianki, ale nowe pojawiają się znacznie częściej.
Nie jest to produkt który podbił mi serce - jestem na NIE.