Hej :)
Dziś recenzja drugiego produktu otrzymanego od portalu
Udziewczyn.pl
Matujący
krem BB 8 w 1 to innowacyjny produkt przeznaczony do codziennej
pielęgnacji cery mieszanej i tłustej. Ultralekka, beztłuszczowa formuła z
FAST MATT COMPLEX™ idealnie wtapia się w cerę, nie zatyka porów,
pozwala skórze oddychać. Krem łatwo i równomiernie rozprowadza się na
skórze, zapewniając jej natychmiastowy efekt FAST MATT BABY FACE -
perfekcyjnie matowej, doskonale wygładzonej skóry i długotrwale
zapobiega błyszczeniu się. Odżywcza formuła z bioHYALURON COMPLEX
koktajlem witamin (A, E, F) i proteinami jedwabiu intensywnie i
długotrwale nawilża, rozświetla i wygładza cerę. Pigmenty mineralne
wyrównują koloryt skóry, maskują niedoskonałości i przebarwienia.
Kolagen zapewnia skórze jędrność, gładkość i elastyczność. Faktor SPF 15
doskonale chroni skórę przed promieniowaniem UVA/UVB i wolnymi
rodnikami. Krem niweluje oznaki zmęczenia oraz chroni przed
niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych. Po zastosowaniu kremu
skóra wygląda na wypoczętą i promienną, a cera zyskuje aksamitnie matowy
wygląd, gładkość i ujednolicony koloryt.

Na twarzy
Moja opinia :
Krem BB przypadł mi do gustu. Za cenę 15 zł, to naprawdę przyzwoity produkt. Zaskoczeniem dla mnie jest jego krycie, - według mnie na poziomie dobrym. Ładnie zakrywa drobne przebarwienia, wyrównuje koloryt skóry, nie tworząc nieestetycznej maski. Czuć że skóra pod nim oddycha, nie tak jak w przypadku innych takich produktów. Nie zgodzę się natomiast z zapewnieniem producenta o matującej formule - bez przypudrowania nie jest to matowe wykończenie, tylko świeże, lekko promienne. Krem mnie nie zapchał, ani też nie podrażnił cery. W trakcie noszenia nie ciemnieje, u mnie trzyma się śmiało kilka godzin, nawet w te upały. Bardzo go polubiłam na tą letnią porę, ze względu na ładne krycie i świeży wygląd , jednocześnie bez efektu maski.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------INFO O DALSZEJ WSPÓŁPRACY Z JM SPA& WELLNESS
Współpracuję z tą firmą od marca/kwietnia. I właśnie wczoraj dostałam info że blogerki zainteresowane dalszą współpracą muszą zapłacić 50 zł ( jeśli ktoś ma kartę BLOG), bądź 65 zł jeśli jej nie ma.
Kpina !