poniedziałek, 21 grudnia 2015

BingoSpa - Algowe błoto SPA z morza Martwego

Wczoraj zdałam ostatni egzamin i dziś mogę już powiedzieć - zakończyłam 3,5 letnie studia :)
Pozostała już tylko obrona. 

Błoto algowe wybrałam sobie do testów z myślą o stosowaniu go jako oczyszczającą maseczkę do twarzy. Ojjjj przejechałam się na nim i to mocno !



Dzięki połączeniu aktywnych właściwości błota z Morza Martwego oraz alg Laminaria stworzyliśmy Błoto Algowe BingoSpa, kremowe serum na:
- trądzik,
- wypryski,
- łojotok,
- rozstępy,
- cellulit.
W przypadku stosowania na trądzik, wypryski, łojotok w preparacie wykorzystano okluzyjne działanie agowego błota BingoSpa oraz jego właściwości oczyszczające.
Składniki mineralne zawarte w algowym błocie BingoSpa z Morza Martwego pobudzają krążenie krwi, przyspieszają metabolizm, wnikają głęboko w skórę i oczyszczają pory oraz złuszczają martwy naskórek. Wspomagają również terapie trądziku, wyprysków, łojotoku.
Na rozstępy i cellulit wykorzystujemy nawilżające i odżywcze właściwości alg laminaria .
Bogactwo aminokwasów, cukrów i soli mineralnych zawartych w algach pomaga zachować właściwy poziom nawilżenia powierzchniowego, dostarcza substancji koniecznych dla przywrócenia równowagi wodnej tworząc na skórze ochronny film. Stymulując ogólny metabolizm przyczynia się do wyeliminowania nadmiaru płynów i złogów tłuszczu. 



Dawno mnie nic tak nie podrażniło jak to błoto !
Nałożyłam cienką warstwę produktu na twarz i zaczęło się :
Okropne pieczenie skóry, łzy leciały ciurkiem z czerwonych oczu.

Po zmyciu ujrzałam buraka - twarz w kolorze lekkiej purpury, która piekła przy każdej próbie dotyku . Na szczęście tabletki na alergię i picie wapna pomogło , i po kilku dniach po tym incydencie nie było śladu.

 Nie odważyłam się próbować go już na inne partie ciała - poleciało do kosza. Z kwestii "technicznych" mogę powiedzieć , że produkt ma fajną gęstą konsystencję - nie spływa ze skóry, pachnie / śmierdzi błotem - zapach typowy dla kosmetyków z jego dodatkiem. Zrobiłam zdjęcie składu ale było złej jakości i Wam tutaj nie wklejam - był całkiem dobry, dlatego odważyłam się go wypróbować jako maseczkę.

czwartek, 17 grudnia 2015

BingoSpa - Szampon z kompleksem przeciwłupieżowym

Pora nadrobić zaległe recenzje :)

Nie wiem czemu spodziewałam się cudów po tym szamponie - może dodatek błota z morza martwego narobił mi nadziei :P 

Cudów nie ma , szampon to jeden z przeciętniaków. 



Skład ma typowo oczyszczający - zawiera SLS.

* Pieni się bardzo dobrze, wystarczy maleńka ilość by umyć włosy
* Oczyszcza ładnie, ale w moim przypadku przyspiesza przetłuszczanie włosów
* Nadaje fajnej objętości - za co daje mu plusa
* Domywa oleje i różne mikstury
* Najgorsze co w nim dostrzegam - to ZAPACH . Coś okropnego, kojarzy mi się z gumowymi oponami do samochodu, i gdzieś w tle przebija się zapach mentolu. Niestety skutecznie zniechęca mnie do używania
* Co do działania przeciwłupieżowego - nie wiem. Nie mam takiego problemu, jednak łupieżu na pewno nie wywołuje .
* Włosy na długości są miękkie, lekkie ( aż za lekkie) , i trochę poplątane - odzywka jest konieczna.


Więcej się na niego nie skuszę, a resztę którą mam zużyje do mycia pędzli.
Ten zapach go całkowicie u mnie skreślił .