środa, 11 marca 2015

Pharmaceris - Delikatny Fluid Intensywnie Kryjący, O1 Ivory

Pewnie już nie jedną recenzję na jego temat czytaliście. 
Dziś i Ja wtrącę swoje 3 słowa :) 





Wybrałam wersję 01 ivory czyli najjaśniejszą . Kwestii opakowania roztrząsać nie będę - każdy widzi jak wygląda. Plus za pompkę dozującą ;)

+ kolor jest naprawdę jasny i wpada w żółte tony ( nie cierpię podkładów z różowym odcieniem)
+ bardzo dobrze rozprowadza się na twarzy , wystarczy kropelka aby uzyskać fajny efekt
+ krycie świetne , ale nie jakieś mega - na wielkie niedoskonałości potrzebny jest korektor, bądź kolejna warstwa podkładu.
+ efekt po nałożeniu : cera jest wygładzona, niedoskonałości mniej widoczne, wygląda świeżo i promiennie - podkład nie robi maski
+ po przypudrowaniu wytrzymuje śmiało 8 godzin, nie zbiera się w kącikach i nie ściera
+ zapychania cery na szczęście również nie zauważyłam


To jeden z lepszych podkładów jakie używałam :) Kryje dobrze, kolejne warstwy zwiększają ten efekt ( ja na szczęście nie potrzebuję ), cera wygląda świeżo, nie tworzy maski . Dostać go można w bardzo przystępnych cenach.

sobota, 7 marca 2015

Pose Spa Herbal Face Cream & Undereye Cream

W pielęgnacji twarzy stosuję jedynie produkty naturalne. Już od dawna unikam parafiny i podobnych składników - wyszło mi to na dobre :)

Dziś mam dla Was recenzję dwóch kremów marki 
Pose, która spełnia moje wymagania odnośnie składu produktów. Po prawie dwóch miesiącach stosowania mam już wyrobioną opinię na ich temat. 

Pose Spa Herbal Face Cream



Poniżej widzicie skład tego produktu . Bazuje na soku z aloesu, bogaty w olejki i różne ekstrakty. Osoby ze skłonnością do zapychania powinny mieć na uwadze fakt, że krem posiada w składzie olej kokosowy który ma wysoki próg komodogenności.
Zapach - bardzo lekki, ziołowy, czasem nie czuję go wcale. Pompka idealnie dozuje produkt, wystarczy jedna na pokrycie całej twarzy. Krem ma lekką ale treściwą konsystencję. Wchłania się szybko, pozostawiając delikatną powłoczkę. Nie przeszkadza ona jednak w wykonaniu makijażu - mam nawet wrażenie że przedłuża jego trwałość. Krem bardzo dobrze nawilża skórę, momentalnie koi przesuszone miejsca i podrażnienia. Przy regularnym stosowaniu zauważyłam poprawę w gładkości i sprężystości cery. Nie zapchał mnie, choć mam do tego skłonności.









Analogicznie do kremu do twarzy - skład również bardzo dobry. W przypadku kremów pod oczy wymagam aby bardzo dobrze nawilżały, koiły przesuszenia ( mam skłonność do suchych powiek) i wygładzały.

Krem Pose spełnił te wymagania. Jest lekki, ale treściwy. Wchłania się szybko, zostawiając lekko błyszczącą powłoczkę. Ładnie nawilża skórę, koi przesuszenia i nadaje miękkości. Rankiem budzę się z zadbanymi okolicami oczu. Jednak na krem za prawie 100 zł nie daje spektakularnych efektów - znalazłam taki za 10 zł który działa identycznie .

Czy warto przepłacać ? - Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami. Warto jednak przyjrzeć się bogatym składom tych kremów, bo mogą Wam przypaść do gustu.


Pozostały asortyment tej marki możecie obejrzeć TUTAJ.