Kto nie słyszał o oleju kokosowym ? Podejrzewam, że ciężko będzie
znaleźć taką osobę. To był pierwszy olej z którym zaczynałam
włosomaniactwo, mimo że strasznie puszył mi włosy ,cały czas wierzyłam ,
że tak musi być, a efekty pojawią się za jakiś czas. Oczywiście się
przeliczyłam, i musiałam dbać prawie 2 lata o włosy, aby znów móc go
użyć i tym razem być zadowoloną z efektów.
Olej kokosowy Biotanic .

Olej kokosowy Biotanic .
| ||||||
Olej kokosowy znany jest z tego, że ma konsystencję stałą w chłodniejszych temperaturach . Aby go użyć rozgrzewam go chwilkę w dłoniach i wtedy nabiera oleistej formy.
- Olej Biotanic w przeciwieństwie do innych tego typu produktów bardzo ładnie pachnie kokosem , ale nie takim chemicznym tylko naturalnym - jak po rozłupaniu orzecha kokosowego.
- Opakowanie które posiadam zawiera 100g, i dzięki dużemu otworowi można łatwo z niego korzystać
- Działanie na skórę : idealnie natłuszcza moje popękane pięty ,suche łokcie i łagodzi podrażnioną skórę. Wiadomo - jest to olej, więc lekko tłusta powłoczka gwarantowana. Zapach lekko utrzymuje się na skórze.
- Włosy : Tutaj jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, bo po raz pierwszy po użyciu oleju kokosowego nie miałam na głowie puszystej szopy ala afro. Ponadto moje fale bardzo ładnie się skręciły, a włosy u nasady głowy miały lepszą objętość niż zawsze. Były miękkie, lśniące i wygładzone, po puchu ani śladu.
- Olej można stosować także do demakijażu ( oczywiście wcześniej rozpuszczony) bardzo dobrze radzi sobie z zabrudzeniami, zmywa również tusz do rzęs.
Ze względu na swoją cerę skłonną do zapychania nie testowałam go na twarzy, ale wiele osób także lubi ten sposób pielęgnacji. Olej kokosowy używany jest także w kuchni, ale ja nie lubię jego smaku - zostanę więc przy pielęgnacji zewnętrznej :D
Możecie go nabyć TUTAJ.