Dziś przygotowałam recenzję olejku Love Me Green, który otrzymałam do testów.
Właściwości:
Aby zaspokoić wszelkie potrzeby skóry powstał
organiczny olejek do masażu wzbogacony w olej arganowy. Stosowanie tego
produktu daje uczucie komfortu i odprężenia. Skóra jest głęboko
odżywiona, a świeży i subtelny zapach odpręża ciało i zmysły. Ekstrakt z
kwiatów plumerii łagodzi stres poprzez swoje działanie kojące oraz
relaksujące nerwy i mięśnie ciała.Skład :
SESAMUM INDICUM (SESAME) SEED OIL*, PRUNUS ARMENIACA (APRICOT) KERNEL OIL*, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, OLUS (VEGETABLE) OIL, HEXYLDECYL LAURATE, HEXYLDECANOL, SQUALANE, PARFUM (FRAGRANCE), ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL*, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, TOCOPHEROL, GLYCINE SOJA (SOYBEAN) OIL, PLUMERIA ALBA FLOWER EXTRACT
Moja opinia :
Wybrałam ten olejek do przetestowania ze względu na świetny skład,bo ja wręcz kocham olejki. Nie ukrywam też , że wzięłam go z myślą o włosach . Olejek znajdziemy w plastikowej minimalistycznej butelce, z korkiem. W tym przypadku jednak dużo lepiej sprawdziła by się pomka. Olejek ma 100 ml, kosztuje 69.90 zł, co dla mnie mimo świetnego składu jest za wysoką ceną. Co do samego olejku- płynna rzadka konsystencja, dość szybko wchłaniającą się w skórę. Przyjemnie pachnie, ładnie nawilża skórę i relaksuje. Jeśli chodzi o włosy, sprawdził się świetnie - doskonale nawilża, wygładza i nabłyszcza .
Podsumowując to bardzo przyjemny produkt, jednak ze względu na cenę raczej do niego nie wrócę.