środa, 6 maja 2015

Planeta Organica - Maska masaż stymulująca wzrost włosów

Jakiś czas temu pisałam Wam ,że po dwóch użyciach jestem nią ogromnie rozczarowana. Dałam jej więcej szans i zmieniam zdanie !

Maska jest rewelacyjna- dobrze że się jej nie pozbyłam :)




Krótko i zwięźle :

+ ma rewelacyjny skład bez parafiny, silikonów i innych świństw ( zawiera między innymi mielone pestki granata które odpowiadają za efekt peelingu, olejki )
+ ma śliczny zapach przypominający makowiec
+ jest bardzo wydajna, nakładam także na długość włosów a jej jakby nie ubywało
+ drobinek jest mnóstwo, można świetnie wymasować skórę głowy - nie ma problemu z ich późniejszym wypłukaniem
+ najlepszy efekt daje u mnie użyta krótko przed myciem ( max 30 min) , w innych wypadkach mam od razu tłuste i oklapnięte włosy
+ cudownie peelinguje i odżywia skórę głowy !( mam chęć ją ciągle dotykać bo jest taka miękka i gładka), włosy na długości są miękkie, gładkie, śliskie i błyszczą jak szalone - po żadnej masce wcześniej nie zauważyłam takiego blasku.
+ ładnie odbija włosy u nasady , a regularnie stosowana lekko ogranicza przetłuszczanie ( w końcu ważne jest aby nawilżać także skórę głowy, bo przesuszona przetłuszcza się szybciej)
+ w moim wypadku ważny jest umiar - stosuje max 2 razy w tygodniu i nie mam obciążonych włosów


Tak jak wspomniałam na początku - ciesze się że dałam jej drugą szansę bo sprawdza się rewelacyjnie :) Dostać ją można w wielu sklepach internetowych, ja kupuję najczęściej na allegro bo najtaniej wychodzi.

22 komentarze:

  1. A zdradzisz od jakiego sprzedawcy na allegro kupujesz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma reguły :D wybieram tam gdzie najtaniej wyjdzie :)

      Usuń
  2. W takim razie nie pozostaje nic innego jak ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super sprawa, zaintrygowałaś mnie nią :) a włosy masz bajeczne, więc muszę Ci zaufać hehe

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest ciekawy kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
  5. już leci do listy moich zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie trochę droga jest :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Kusisz żeby ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ochotę wypróbować ją na swojej czuprynie.

    OdpowiedzUsuń
  9. zawsze obawiałam się produktów peelingujących do skóry głowy, że nie wymyję tego do końca, ale coraz bardziej mnie on kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zainteresowałaś mnie:) Ja do tej pory stosowałam do peelingu skóry głowy czarne mydło, było rewelacyjne, przymierzałam się do drugiego opakowania, ale teraz zaczęłam się zastanawiać nad tą maską:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja ja kupilam za 23zl:)
    szkoda, ze wlosy po niej szybciej nie rosna ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawa ta maska, aż bym chętnie spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. no no, z chęcią bym ją wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Widziałam ją już na którymś z blogów i zauroczyła mnie konsystencja i to, że można wykorzystać ją również jako peeling. :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam ją w swoich zbiorach kosmetycznych :) i dla mnie taka sobie...

    OdpowiedzUsuń
  16. Slyszalam o niej dużo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń