czwartek, 16 kwietnia 2015

Murier - Ha3+ lifetime serum

Prawie 1/3 buteleczki za mną, ponad miesiąc stosowania - pora na recenzję :)
Serum Murier zasiliło moją kosmetyczkę w marcu i od tej pory towarzyszy mi w codziennej pielęgnacji. 

Ha3+ lifetime Serum do twarzy na noc o właściwościach nawilżająco-odmładzających działa skutecznie na przesuszoną i zniszczoną skórę. Połączenie ekstraktu ryżowego z wyciągiem z roślinnych komórek macierzystych gwarantuje wysoką efektywność działania odmładzającego. Zawarte w komórkach roślinnych flawonoidy przeciwdziałają przedwczesnemu starzeniu oraz pobudzają naturalne procesy regeneracji skóry. Serum uzupełnia niedobór naturalnie występującego w skórze kwasu hialuronowego, zapewniając intensywne nawilżenie i elastyczność. Kwas hialuronowy wygładza zmarszczki od wewnątrz, liftinguje oraz wyrównuje niedoskonałości. Innowacyjne składniki aktywne zapewniają długotrwałe nawilżenie i odmłodzenie każdego rodzaju skóry.


 

Co o nim myślę ?

Powiem krótko - działa !
Ciężko znaleźć produkt który w 100% będzie odpowiadał mojej kapryśnej cerze, a jemu prawie się to udało. Oczywiście zawsze są jakieś minusy, i tu także się znajdzie - ale tylko jeden :)

Bardzo podoba mi się wygląd buteleczki - uwielbiam takie kolory ! Wygląda elegancko i zachęca aby po nie sięgać. Pipetka dobrze dozuje produkt, nic się nie marnuje. Jeśli chodzi o konsystencje- jest bezbarwna, średnio rzadko i lekko żelowa. Bardzo szybko się wchłania, pozostawiając skórę miękką i nawilżoną. Nawilżenie czuć praktycznie zaraz po użyciu - nie wiem jak ten produkt tego dokonuje ale to świetne uczucie !  Mimo tego że to produkt na noc czasem używam go rano pod makijaż - bardzo dobrze sprawdza się jako baza. Nic się nie klei na twarzy, nie pozostawia tłustej powłoczki. 

Przy regularnym stosowaniu widzę różnicę w kondycji skóry : wygładziła się, nabrała ładniejszego kolorytu ( po zimie straszyłam szarym odcieniem), jest dobrze nawilżona. Serum nie zapycha porów, ani nie powoduje powstawania niedoskonałości. Wydajność ma także dobrą - po ponad miesiącu stosowania zużyłam 1/3 buteleczki. 

A ten jedyny minus jaki dostrzegam to cena. Koszt tego produktu to niestety 149 zł.
Całą gamę ( przyznam że niezwykle interesującą) znajdziecie TUTAJ.





 
PS. Niedługo na blogu nowe prezentacje lakierów hybrydowych 3w1 :) Takie cuda testuję dzięki La Femme.


14 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myśle, że serum przypadło by mi do gustu;)

    OdpowiedzUsuń
  3. też jestem zadowolona z tego serum, właśnie go zrecenzowałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. uu cena spora ale czasami warto za coś więcej zapłacić

    OdpowiedzUsuń
  5. no cena zajebista, dobrze, ze narazie jeszcze nie muszę używać takich specyfików. ;D
    czekam na prezentację tych lakierów hybrydowych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cena wysoka, ale jeśli faktycznie widzisz efekty! właśnie jestem na zakupie serum typu antiage, więc nie wiem, czy się nie skuszę.Nakładałaś tylko na twarz? Czy też na szyję? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi zachęcająco! Widaż, ze to wyższa półka ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy kosmetyk :-) Jak będzie tak kusić to pewnie ulegnę ;-))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jeszcze nie używałam żadnego serum, na razie skupiam sie raczej na treściwszych kremach na noc lub olejkach i taka pielęgnacja mi wystarcza.

    OdpowiedzUsuń
  10. Najważniejsze, że tak dobrze działa! :D

    OdpowiedzUsuń