czwartek, 27 listopada 2014

Dabur Vatika - Olej do włosów z czosnkiem, cytryną i rozmarynem

Słyszeliście może kiedyś o Zielonym Sklepie ?
Jeśli nie, a tak jak ja lubicie ajurwejdyskie i indyjskie produkty ( kosmetyki, suplementy diety, herbaty itp) zapraszam Was do niego.

Firma Dabur jest mi znana od kilku lat, kiedy zakochałam się w śmierdzącej Amli . Moja miłość do niej trwa do dziś, a parafina zawarta w tych produktach pasuje moim włosom. Kiedy pojawił się nowy olej z czosnkiem, cytryną i rozmarynem wiedziałam że muszę go wypróbować ( w Zielonym sklepie aktualnie trwa na niego promocja).




Olej do włosów z dodatkiem czosnku, cytryny i rozmarynu to nowość firmy Dabur. W swoim unikalnym połączeniu składniki te pomagają poprawić kondycję szczególnie zniszczonych i osłabionych włosów. Wnikając we włókna włosa olej Vatika wzmacnia, rewitalizuje i odbudowuje strukturę włosa przywracając włosom piękno i zdrowy blask. Olejek stosowany regularnie, co najmniej 2 razy w tygodniu sprawi, iż włosy na długo pozostawać będą piękne i zdrowe.


Najbardziej obawiałam się zapachu tego oleju - zupełnie nie potrzebnie . Ani trochę nie pachnie czosnkiem, tylko czymś podobnym do proszku do prania. Na szczęście zapach po myciu jest praktycznie nie wyczuwalny, więc to nie jest uciążliwe. Butelka 200 ml śmiało wystarczy na jakieś 4 miesiące stosowania 2 razy w tygodniu.

Parafina zawarta w tym oleju działa bardzo ładnie na włosy - idealnie je wygładza , mają piękny połysk i są mięciutkie. Fajnie się układają i wyglądają na zadbane. Nakładam go także na skórę głowy, i przy regularnym stosowaniu widzę lekkie zmniejszenie przetłuszczania . Nie zapycha i nie powoduje wypadania, tak jak niektórzy się obawiają. Jednak bardzo ważny jest umiar - nakładam jak najmniejszą ilość na głowę, na długość więcej. Domywa się bez problemu nawet delikatnym szamponem.


Już w poniedziałek startuję z rozdaniem w którym będzie do wygrania paczka niespodzianka z produktami od Zielonego Sklepu.
Bądźcie czujni :)

20 komentarzy:

  1. czekam z niecierpliwością na rozdanie :) dobrze, że napisałaś o tym zapachu bo tego najbardziej się obawiałam

    OdpowiedzUsuń
  2. Brak zapachu czosnku to wielka ulga :) Ja niestety jestem bardzo niesystematyczna w stosowaniu olei i nigdy nie mogę przebrnąć przez cała butlę :(

    OdpowiedzUsuń
  3. zapach proszku do prania ? lepsze to niż czosnek :) zaciekawił mnie ten olejek, może wypróbuje go w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy produkt, pierwsze o nim słyszymy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż zadrżałam na widok tego czosnku brr... dobrze, że nie czuć

    OdpowiedzUsuń
  6. Czosnek a pachnie jak proszek do prania :) fajnie, że efekty jego stosowania są widoczne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No rzeczywiście, czosnek jest niekomfortowy w swoim zapachu...

    OdpowiedzUsuń
  8. to dobrze, że czosnkiem nie pachnie ;)Może wypróbuje w końcu jak mi się wszystkie inne moje pokńcza ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie słyszałam o tym kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak przeczytałam 'czosnek' to się skrzywiłam ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. również czosnek mnie przeraził :D haha

    OdpowiedzUsuń
  12. kusisz niemiłosiernie...a ja sobie zrobiłam bana na zakupy którego się dzielnie trzymam :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy produkt :) Dobrze, że nie czuć czosnku- nie znoszę tego zapachu :D

    OdpowiedzUsuń
  14. aktualnie stosuję olejek IHT9 i jestem z niego bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  15. Obawiałam się zapachu czosnku, pomyślałam uff kiedy doczytałam, że jest nie wyczuwalny.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bede pilnowac:p chetnie wyprobuje cos fajnego:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli wygładza to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń